Substytut gór czy jednak coś więcej
Wpisał: Administrator   
02.05.2009.

Ten sezon jest jak do tej pory wyjątkowo jałowy. Mimo iż w nogach mam już mocno ponad 1000km to większość zaliczona na "cieniarce"Zjazd z Domaniówki a ledwie jakieś 20% w terenie. Tak się jakoś układa, że mamy już maj, za oknem pogoda aż się prosi o jazdę a my jeszcze nie byliśmy w górach. Powodów jest jak zawsze wiele - brak czasu, totalnie kiepski rozkład PKP itp. Z tego właśnie powodu majówkę w tym sezonie postanowiliśmy zrobić blisko ale jednocześnie tak, aby się trochę "nakręcić". Wybór padł na Góry Świętokrzyskie, bo były najbliżej i tam nas jeszcze nie było. Dla mnie doskonała okazja do testów nowego roweru, dla Mirka pierwszy raz w górach, dla Anki pierwszy dłuższy wyjazd w tym roku. Pierwszy pomysł to oczywiście Łysogóry ale z racji na dłuższe wolne pewne było, iż będą tam tłumy więc ostatecznie obraliśmy kierunek na Pasmo Masłowskie. Jak się później okazało nie tylko ale o tym już w galerii.

 Więcej ...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »