|
Wpisał: Administrator
|
|
15.06.2009. |
|
Dość siedzenia w domu, czas ruszać w góry. Może powiecie, że jesteśmy nawiedzeni ale kolejnego długiego weekendu nie można było przegapić. Dla dwóch dni w górach zmusiliśmy się do wstania o nieludzkiej porze i pokonania blisko 300km w jedną stronę. Nie przeszkadzały nam nawet prognozy pogody mówiące o totalnej klapie pogodowej. Zew gór był tym razem silniejszy. Wyjazd uroczy w swej prostocie - żadnych kombinacji z trasami, typowe beskidzkie klasyki, prosty cel - "spedalić" tyle, ile tylko się uda. Co z tego wyszło i jakie niespodzianki spotkały nas po drodze zobaczycie w galerii. Więcej ...
|