|
Miras po zjeździe ma drgawki rąk i cyka nieostrą fotę. Mnie widocznie nie może być widać na zjazdach. Dalej pokręciliśmy lasami w kierunku domu. Więcej fot nie było za to bajera kleiła nam się przednio. Te 50km w niedzielne dopołudnie zdecydowanie pozytywnie wpłynęło na psyche i kondycję. POZDRO !!!
|