|
Na koniec przestroga - przygotujcie się na takie warunki. Siedzenie między rowerami, stanie między rowerami, tłok, ścisk - tak wracaliśmy do domu. Pociąg był wypchany do granic wytrzymałości pomimo doczepionych wagonów. O opóźnieniach już nie mówię. Mimo to było warto. Do zobaczenia w objęciach " Władcy śniegu". Pozdrawiamy !!!
|