Index page [<< First] [< Previous] [Next >] [Last >>]
Wstałem przed 7:00, za oknem deszcz - niezbyt ciekawe perspektywy. Przestaje padać po kilkudziesięciu minutach więc szybkie śniadanie, ciuchy rowerowe na grzbiet i ..... znowu deszcz. W końcu koło 12:00 robi się nieco lepiej i startujemy.


IMG_9576.JPG