|
Dzień zaczął sie spokojnie. Wyruszyliśmy z ambitnym planem wjechania na Wielki Stożek. Start był podobny do tego z wyjazdu na Barania Góre. Ponieważ musimy dostać się do Istebnej a chcemy ominać duży ruch uliczny zaczynamy przygode na Trakcie Cesarskim. Początkowo komfortowy asfalt a po kilku kilometrach szutrówka i pierwsze wzniesienia.
|