|
Z Kubalonki mieliśmy wracać czerwonym do Pietraszonki i dalej żółtym do Kamesznicy ale po drodze na Przełęczy Szarcuła postanawiamy zjechać w dół dziurawym asfaltem żeby zobaczyć zameczek prezydencki. Robimy fotki i lecimy dalej w dół do Zbiornika Czarne. Dalej było już wesoło. Zrobiło sie późno i nagle okazało sie że chyba przed zmrokiem nie damy rady wrócić. Jechaliśmy różnymi szlakami, dużo pchaliśmy. Z grani zjechaliśmy już po zmroku, właściwie po omacku. Po drodze wysiadły mi baterie w GPSie, dobrze ze miałem coś na wymiane bo gdyby nie on pewnie byłoby jeszcze weselej. Do Kamesznicy zjechaliśmy już w zupełnych ciemnościach, przy pierwszej latarni zrobiliśmy przepak i założyliśmy ciuchy bo zrobiło sie zimno. Montaż światełek i w droge. Noc byla gwiezdzista, do Węgierskiej Górki dojechaliśmy o 22.30 Nie było już czasu na więcej zdjęć. Świetna wycieczka, ciekawie zakończona. Żółty z Istebnej na Stożek na długo pozostanie w pamięci - znakomity żeby piąć sie w góre, konieczny punkt wycieczek enduromaniaka.
|